WODA    powrót do natury

Na tym świecie nie znam nic bardziej tajemniczego od wody. Emil Cioran

Woda i Zdrowie

Woda jest źródłem życia.  W dawnych czasach źródła wody były uznawane za miejsca święte, a wodzie przypisywano magiczny i uzdrawiający wpływ na ludzi i całe środowisko. Dziś powszechnie dostępna w cywilizowanym świecie substancja o chemicznym wzorze H2O, nie budzi już respektu i szacunku, z wyjątkiem kilku szczególnych naturalnych źródeł ( np. Lourdes, Medjugorie,itp).

A jednak magia wody nadal żyje i dlatego najwyższy czas przyjrzeć się wodzie dokładniej.

    Inżynierowie wtłoczyli ją pod ciśnieniem do wielokilometrowych i prostych rur, a nieco później (początek XX wieku) chemicy likwidując większość bakterii „uzdatnili” ją. Nauka określiła ją prostym wzorem chemicznym H2O. Okazało się, że ta “zdatna do spożycia”, czysta woda - jest niekorzystna dla żywych organizmów, sprawia wiele problemów technicznych, itp. Dzięki badaczom natury i antropozofiom, którzy pierwsi zwrócili uwagę, że w przyrodzie woda bez przerwy zakręca i wchodzi w spirale płynąc po kamieniach, przyjmuje też składniki mineralne, energię i informację z naturalnego podłoża. Poza tym, argumentowano, już wiele wieków wcześniej budowano kręte akwedukty (miały one wiele łuków) najczęściej z kamienia, gdzie woda wypływała sama ze źródła, dalej płynęła głównie na zasadzie naturalnego spadku ( np. słynna Alhambra w Hiszpanii) a wszystko to było jakby ciągłością strumienia. Ale te i inne wątpliwości z biegiem czasu zapomniano i zbagatelizowano. 

     Na skutki tego stanu rzeczy nie trzeba było długo czekać. Masowo pojawiły się wcześniej rzadko występujące, bądź nieznane choroby - duża grupa nowotworów i choroby układu krążenia, alergie, nieżyty żołądka i jelit, mocznica, choroba Alzheimera i wiele innych. Gwałtownie wzrosła też liczba udarów mózgu i zawałów serca - ale świadomość elit naukowych, tych mających wpływ na decyzje rządów w polityce zdrowotnej oraz samych elit politycznych, zmieniała się bardzo powoli.

    Dopiero w 1991 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, jeszcze dziś wciąż aktualne hasło : ”Ponad 80% współczesnych chorób ma bezpośredni związek z jakością wody pitnej”. Co zatem należy uczynić, by wieść zdrowe i szczęśliwe życie ? (a takie składamy sobie najczęściej życzenia). Odpowiedź brzmi - należy zacząć od nas samych, od naszego ciała …

    Organizm człowieka z punktu widzenia fizyki jest wodą, to ona stanowi ok. 70 % ludzkiego ciała. Należy więc w pierwszej kolejności zadbać o wodę, która jest w różnej postaci w naszym ciele fizycznym.

    Ta reszta to materia stała, która bez dobrej jakości wody zaczyna źle funkcjonować. Nasz organizm przez całe życie jest wiecznie pracującą przepompownią i oczyszczalnią. Tylko przez jedną dobę płyny przemieszczające się w ciele człowieka są liczone w tysiącach litrów, choćby dla mózgu jest to - 1400 litrów, a dla nerek - 2000 l. 
    Przyczyn chorób może być wiele, ale najczęściej otwartą drogą dla nich jest znaczne osłabienie odporności wynikające z zatrucia ciała toksynami. Docierają one do nas z wody, z powietrza, z pożywienia oraz są też następstwem częstych stresów i lęków. Udział wody jest tu jednak podstawowy z tego powodu, że ma ona m.in. za zadanie usuwać te wszystkie toksyny z ciała. A zatem woda sama w sobie powinna być źródłem życia, ale w rzeczywistości XXI wieku stała się ona bardzo często źródłem chorób. Dla przykładu, ubocznymi efektami masowo stosowanej dezynfekcji wody pitnej metodą chlorowania (chodzi o chlor i jego związki pochodne - końcowy etap uzdatniania wody) jest ponad 400 toksycznych, mutagennych i kancerogennych związków chemicznych.

    Ale to nie koniec - również w procesie koagulacji, towarzyszącej sedymentacji zawiesin (etap początkowy uzdatniania po wstępnej filtracji) stosuje się m.in. polielektrolity stanowiące zdaniem WHO, poważne zagrożenie zdrowotne . 

    Szkoda, że tak ważne dla zdrowia informacje nie są rozpowszechniane przez środki przekazu i tak rzadko przy leczeniu mówią o nich lekarze. Na pewno nawet taka wycinkowa edukacja pro zdrowotna dotycząca wody wpłynęłaby na poprawę stanu zdrowia Polaków.

     A tu dane są alarmujące. Polska bowiem należy w Europie do krajów o najwyższym współczynniku umieralności na nowotwory złośliwe, a ostatnio przybywa u nas ponad 120 tys. nowych pacjentów rocznie . Dolegliwości alergiczne mniej lub bardziej odczuwa już 15 milionów Polaków . W ostatnich 5 latach nasze głęboko niedoinwestowanie szpitale przyjęły ponad 700 tys. więcej pacjentów. Oto mamy też wielki skutek finansowy - od kilku już lat przodujemy w Europie w wydatkach na leki, wydając ok. 20 miliardów złotych rocznie (!) z tego ok. 6,5 mld to leki refundowane , co daje ogółem ponad 500 zł rocznie na statystycznego Polaka. I tu koło się zamyka. 

    W Polsce, jak chyba nigdzie w Europie - tak wyraźnie widać, że tracimy większość pieniędzy na walkę z chorobami, a nie na usuwanie ich przyczyn. A droga jest prosta, jest nią profilaktyka zdrowotna i promocja zdrowia, choćby to minimum - w odniesieniu do dbania o jakość wody i pożywienia na co dzień.

To byłoby znacznie tańsze, i dla budżetu domowego, i dla budżetu państwa. Poza tym taka postawa świadomych swego zdrowia ludzi wymusiłaby na producentach stosowanie wszędzie pro zdrowotnych technologii. 

   
Jaka jest, więc w tej sytuacji dobra recepta na zdrowie ? W pierwszej kolejności powróćmy do życiodajnej wody - z niej bowiem się zrodziliśmy…

   Należy pić zdrową, czystą wodę o jakości wody źródlanej, bo taka woda będzie działać jak naturalne lekarstwo, będzie pomagać i nie szkodzić, a przede wszystkim będzie usuwać związki toksyczne ze wszystkich komórek ciała i wtedy nasza odporność ponownie zacznie wzrastać.

Najlepiej pić wodę przegotowaną bo  jest dla organizmu człowieka neutralna, woda surowa z kranu lub mineralna powoduje wychłodzenie.

    Wodę należy oczywiście pić, i w zdrowiu, i w chorobie, ale zdaniem wielu lekarzy, należy ją także pić “na zapas”. Średnio ok. 1,5 - 2 l. czystych płynów na dobę (bez cukru, gazu i konserwantów) z przewagą wody, a łącznie z wodą zawartą w pożywieniu średnio ok. 3 - 3,5 l. Niezdrowa dieta (tłusta, z nadmiarem białka) wymaga z konieczności zwiększenia dawek wody - dla usunięcia dodatkowej ilości toksyn. Z kolei przy diecie jarskiej dawki wody mogą być mniejsze 1 -1,5 l. 

    Na ilość spożywanej wody też wpływ ma temperatura otoczenia, charakter pracy, stopień zatrucia środowiska, stres i choroby. Warto wiedzieć, że co 20 dni wymienia się cała zawartość wody w organizmie - tym samym pijąc zalecane ilości wody, już w odczuwalnym stopniu, regenerujemy nasz własny, wodny świat.

Jaką wodę pić? W jakiej wodzie można się myć i kąpać? Czy w naszej cywilizacji XXI wieku może być teraz zdrowa woda? 
    
    Praktycznie źródła czystej wody w Polsce już się wyczerpały. Według danych GUS pierwszą klasę czystości ma 2% rzek i 7 % jezior. Aktualnie mamy już nawet niewiele wód podziemnych wolnych od zanieczyszczeń powierzchniowych wynoszą one ogółem niecałe 28 % - są to wody sklasyfikowane jako dobre i bardzo dobre. Niestety jakość wód podziemnych stale się pogarsza. Świadczą o tym np. zmiany w kolejnych aktach prawnych odnoszących się do substancji niepożądanych zawartych w wodach butelkowanych (mineralnych i źródlanych). 

    Następuje znaczne obniżenie norm w szczególności co do zawartości w tych wodach azotanów i azotynów. W tej sytuacji, można uznać, że woda pitna zagraża teraz naszemu zdrowiu. Dodatki środków chemicznych w wodzie wodociągowej muszą być odpowiednio silne. Tematem jakości wody pitnej w Polsce zajęła się kilka lat temu Najwyższa Izba Kontroli . Kontrola w aglomeracjach miejskich powyżej 200 tys. mieszkańców wykazała, że 2/3 mieszkańców tych miast ma w kranach wodę, która nie spełnia norm sanitarnych stawianych wodzie pitnej. To samo dotyczy też wód czerpanych ze studni publicznych. 

    W wodzie myjemy i kąpiemy się na co dzień. Te czynności, z założenia, powinny działać oczyszczająco i regenerująco na cały nasz organizm. Ale tak nie jest - liczne pochodne związków chloru z chemicznego uzdatniania wody, azotyny i azotany są niestety przez organizm człowieka łatwo przyswajane z wody, w przeciwieństwie do większości korzystnych dla zdrowia substancji mineralnych. Inaczej mówiąc, w takiej wodzie organizm człowieka jest jak gąbka, która z łatwością przyjmuje całą chemię .

    Z dostępnych wód wody sprzedawane w butelkach, wydają się być bardziej bezpieczne dla zdrowia, ale w świetle prawa od 1997 r. mogą już zawierać w swym składzie te same szkodliwe substancje chemiczne co woda z kranu i ze studni . Nie dają nam zatem gwarancji czystości i trudno je z założenia uznać za zdrową wodę. Nawet jeśli wody te są w mniejszym stopniu zanieczyszczone powierzchniowo, to często zawierają substancje szkodliwe pochodzące z nieszczelności rur, bywają też skażone z samych rur, a także wchłaniają związki chemiczne z butelek plastikowych, gdyż dystrybutorzy i sprzedawcy często nie przestrzegają norm temperatury przechowywania tej wody (do 15°C). Przy butelkowaniu trzeba też pamiętać, że woda ta poddawana jest także procesom niszczącym jej fizyczną strukturę - ciśnieniu i filtrowaniu, naświetlaniu UV, gazowaniu, tłoczeniu w prostych rurach etc. 

    Odkrywając kilka tajemnic wody, które świat nauki ostatnio mniej lub bardziej uznał, znajdziemy jednak pozytywną odpowiedź na pytanie o zdrową wodę. Te tajemnice odkryli kilkadziesiąt lat temu badacze natury i były one przez wiele lat naukowo podważane.

Znamienny jest jednak polski głos w tej sprawie prof. dr hab. inż. Sergiy  Filina :

“Jeszcze 15-20 lat temu jawne twierdzenie, że woda, podobnie jak taśma magnetyczna lub płyta CD, może być nośnikiem informacji było dla uczonego wprost niebezpieczne - mógł zostać obwiniony o uprawianie pseudonauki i szarlatanerię. Dziś przyznaje to już wielu uczonych o światowym autorytecie 
     Ten cytowany fragment publikacji odnosi się do różnych informatycznych i elektromagnetycznych własności wody, które od drugiej połowy lat 80-tych ubiegłego wieku są przedmiotem badań w kilkunastu krajach. Badania te obejmują przede wszystkim zagadnienia wody jako nośnika informacji, pamięć wody, usuwanie (kasowanie) informacji zapisanych w wodzie oraz indukowanie częstotliwości korzystnych dla wszystkich organizmów żywych.

    Wszyscy wiemy, że każda woda pitna jest dziś uzdatniana, gdyż jest mniej lub bardziej zanieczyszczona. Mało kto jednak wie, że woda po wszystkich etapach tego procesu, może być nadal szkodliwa dla zdrowia - i nie wynika to tylko z samego dodatku wspomnianych wyżej środków chemicznych. Woda w świetle powyższych badań jest nośnikiem informacji, cieczą posiadającą własności elektromagnetyczne i właściwości rezonansowe. 

   Pomimo oczyszczenia chemicznego wody z większości szkodliwych substancji, po zbadaniu odpowiadają wibracjom szkodliwych substancji, jakie w niej były przed procesem uzdatniania.

Tu niestety nie pomogą najdoskonalsze filtry i membrany, a nawet destylowanie wody. Woda chemicznie czysta - z punktu widzenia fizyki jest w dalszym ciągu "zanieczyszczona" szkodliwymi częstotliwościami.

   W procedurach uzdatniania wody brakuje ogniwa energoinformacyjnego. Dziś bez tego ogniwa nie ma mowy o zdrowej wodzie.

   Dla nas oznacza to, że woda oczyszczana przez zakłady wodociągowe i instalacje filtrujące tradycyjnymi metodami przenosi niekorzystne dla zdrowia częstotliwości do wszystkich komórek organizmów żywych.

   Jakie są to częstotliwości ? Obecnie częstotliwości elektromagnetyczne wody korzystne i niekorzystne dla organizmu człowieka, można już zmierzyć przy użyciu spektrografów fotonowych. Dla przykładu szkodliwe to m.in. 1,8 Hz (znajdują się w tkance nowotworowej), 5 Hz (nudności, b. złe samopoczucie), 32,5 Hz (zegarki kwarcowe), z kolei korzystne to m.in. 1,2; 2,5; 7,8 ; czy 10 Hz. 

    Z roku na rok przybywa wokół nas coraz więcej nienaturalnych częstotliwości, pochodzących z urządzeń emitujących fale elektromagnetyczne, które też przenoszą się na wodę w różnym wymiarze.  

   
Niestety wykonywane badania wody pitnej wciąż nie obejmują, jej korzystnych bądź szkodliwych częstotliwości elektromagnetycznych. W tym zakresie Światowa Organizacja Zdrowia, pomimo kilkuletnich prac ekspertów, nie uzgodniła jeszcze żadnych norm. Dzieje się tak ze szkodą dla zdrowia ludzkiego. Nie znamy tu jeszcze wymiernych zagrożeń, a jednak nauka wyraźnie uznaje, że organizm człowieka jest podatny na informacje elektromagnetyczne .

    Dziś pozostaje otwartą sprawą, jakie konkretne schorzenia, choroby mogą powstać w wyniku tego typu oddziaływań. Do odpowiedzi na tak ważne pytanie, potrzebne są wielokierunkowe i pracochłonne badania, które nie mają wciąż odpowiedniego wsparcia finansowego ze środków publicznych.

   Generalnie należy wiedzieć, że pijąc wodę posiadającą szkodliwe częstotliwości tworzymy podstawę do rozwoju chorób i osłabiamy ogólny stan zdrowia .

Jakie mogą być w tej sytuacji środki zaradcze ?

    Woda mając własności informacyjne i elektromagnetyczne powinna przechodzić pod tym kątem specjalny etap jej fizycznego uzdatniania. Za niezbędne dla naszego zdrowia należy uznać poddanie jej procesowi skasowania posiadanych informacji. 

     N
aukowe badania podstawowe pozostają daleko w tyle za praktycznymi zastosowaniami, już także na skalę przemysłową. Od wielu lat stosuje się w praktyce różne metody zmiany struktury molekularnej wody i wywołania przez pożądanych zmian jakościowych w wodzie.

   Najbardziej skuteczną i sprawdzoną metodą jest biotechnologia informacyjna polegająca na przekazaniu przepływającej wodzie informacji z wody wzorcowej (umieszczonej w zamkniętych profilach urządzenia rewitalizującego) wykorzystując zjawisko rezonansu. 

     Efekty są wręcz spektakularne. Te najważniejsze to dezaktywacja wszystkich szkodliwych substancji chemicznych zawartych w wodzie (bez użycia żadnych filtrów, wkładów, czy membran), zasadnicza poprawa stanu bakteriologicznego każdej wody pitnej i użytkowej - tak, że jej trwałość może być przedłużana na długi okres czasu oraz to co najbardziej wyjątkowe, z uwagi na skalę i obszar zastosowań - kasowanie szkodliwych częstotliwości drgań elektromagnetycznych i równoczesne indukowanie w wodzie częstotliwości korzystnych dla ludzi, zwierząt i roślin.

   A zatem ta innowacyjna metoda rewitalizacji przywraca wodzie na czas nieograniczony  pierwotne właściwości żywej, zdrowej wody.


strona główna